Hernandez i Aragones już zakasali rękawy

Dwaj Hiszpanie - Jose Ignacio Hernandez i jego asystent Jordi Aragones są już po pierwszym treningu z koszykarkami Wisły Can-Pack. Ściślej z polską, 8-osobową grupą zawodniczek.

Dwaj Hiszpanie - Jose Ignacio Hernandez i jego asystent Jordi Aragones są już po pierwszym treningu z koszykarkami Wisły Can-Pack. Ściślej z polską, 8-osobową grupą zawodniczek.

- Na razie było to tylko zapoznanie - mówi Hernandez. - Krótkie rozmowy z koszykarkami. Spróbuję połączyć elementy charakterów polskiego i hiszpańskiego, różniących się przecież. Może taka mieszanka da pożądany efekt... Zawodniczki zmierzą się też z zawodową filozofią szkoleniowca. Sprowadzającą się do trzech elementów: 1. ciężkiej pracy, 2. atmosfery opierającej się na właściwych relacjach między wszystkimi członkami grupy, 3. defensywie będącej fundamentem pozwalającym budować na nim sportowy sukces.

- A cele są jasne i oczywiste przy potencjale Wisły - nie kryje Jose Hernandez. - W mistrzostwach Polski, w Pucharze Polski i Pucharze Europy walka o najwyższe zaszczyty. Tym bardziej, że jestem zadowolony ze składu drużyny. Jest to grupa zawodniczek, z których każda będzie rywalizować o miejsce w podstawowym składzie. Jedyne czego bym sobie życzył, to uzupełnienie składu przez jedną zawodniczkę - być może "czwórkę", ale raczej bardziej "trójkę".

Dla Jose Ignacio Hernandeza praca w Krakowie jest pierwszą poza Hiszpanią oraz pierwszą po dwudziestoletnim związku z Salamanką! Z którą rozstał się w przyjaznej atmosferze. - Miałem jeszcze ważny kontrakt z Salamanką - wyjaśnia szkoleniowiec. - Podobnie jak znakomite relacje z szefami klubu. Dlatego ze zrozumieniem podeszli do mojego zawodowego wyzwania, godząc się na rozwiązanie kontraktu. A oferta z Krakowa przyszła na przełomie maja i czerwca. I wszystko potoczyło się błyskawicznie. W ciągu czterdziestu ośmiu godzin doszliśmy do porozumienia! Na razie językiem obowiązującym na treningach będzie angielski, którym biegle włada asystent Jordi Aragones. - Ale za kilka lub kilkanaście tygodni powinienem już więcej rozumieć po polsku - obiecuje Jose Ignacio Hernandez. Hiszpańscy dżentelmeni nie są też przerażeni... stanem naszych dróg, a przecież trochę pojeżdżą po kraju. Z prostej przyczyny - nie znają Polski, a co za tym idzie jej szlaków komunikacyjnych. Rywalizują z kolei na polu piłkarskim. Hernandez kibicuje bowiem Barcelonie, a Aragones Realowi.

Wojciech Batko

  • Polska Gazeta Krakowska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3