Morskie Oko. Technologiczne zmiany dla turystów. Szlabany same odczytają tablice rejestracyjne i wpuszczą auta na parking

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
TPN
Udostępnij:
Szlabany na parkingu przy szlaku do Morskiego Oka będą automatycznie wpuszczały samochody. Nie będzie już ludzi skanujących kody QR z biletów. To kolejna zmiana na największym parkingu w Tatrach. - Ma ona upłynnić ruch, ale i uszczelnić parking, tak by wjeżdżały tam samochody tylko uprawnione do tego – mówi Wojciech Stankiewicz z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Szykuje się kolejna zmiana na słynnym parkingu w Tatrach. Po tym, jak w wakacje TPN wprowadził sprzedaż biletów tylko online, teraz idzie o krok dalej.

- Dotychczas kierowcy, którzy wykupili parkingi, musieli pracownikom przedstawić kod QR. Zazwyczaj prezentowali go na wydrukowanych kartkach lub na telefonach komórkowych. To jednak wymagało, by pracownik podszedł do samochodu i odczytał kod QR – wyjaśnia Wojciech Stankiewicz, główny specjalista ds. inwestycji w TPN.

Teraz cały proces wjazdy na parking na zostać zautomatyzowany. Przy szlabanie wpuszczającym kierowców na parking pojawią się kamery, które będą odczytywały tablice rejestracyjne podjeżdżających aut. Gdy tablica będzie wskazana w systemie, wówczas szlaban sam się podniesie.

- Kierowcy wykupujący miejsce parkingowe i tak są zobowiązani do podania numeru rejestracyjnego samochodu, którym chcą przyjechać. Takie rozwiązanie usprawni sam proces wjazdu na parking – mówi pracownik parku. A jak wiadomo, tam również tworzyły się małe korki.

Jeśli turysta zakupi bilet i poda numer rejestracyjny, ale w ostatnich chwili zdecyduje (albo będzie zmuszony) do przyjazdu innym autem, będzie mógł zmienić numer przy rezerwacji wysyłając maila do TPN. - Pracujemy siedem dni w tygodniu, więc z tym nie będzie problemów. Jeśli jednak z jakichś względów szlaban się nie otworzy, na Palenicy Białczańskiej będzie pracownik, który będzie w stanie naprawić ten błąd – mówi Stankiewicz.

W przyszłości zaś TPN chce zainstalować na drogach dojazdowych do Palenicy Białczańskiej tablice świetlne, które informowałyby kierowców o zajętości parkingu, a także o konieczności dokonania rezerwacji przez internet. Tablice mają stanąć przy głównych drogach wiodących na Palenicę. - Będzie analizować natężenie ruchu, by wybrać najlepsze miejsca – mówi Stankiewicz. Najprawdopodobniej będzie to od strony Zakopanego, oraz Bukowiny Tatrzańskiej.

Na początku nowy system pojawi się na parkingu na Palenicy Białczańskiej, a następnie – na Łysej Polanie. TPN chce go uruchomić wiosną 2022 roku.

Nowy system automatycznego otwierania szlabanu związany jest także z koniecznością uszczelnienia parkingu. Z tym bowiem bywało różnie – nawet wtedy, gdy TPN wprowadził system możliwości internetowej rezerwacji miejsca. Okazuje się, że pracujący wówczas ludzie na parkingu na Palenicy wpuszczali na parking samochody poza systemem, a pieniądze za postój brali do swoich kieszeni.

- Nieprawidłowości były, gdy działała internetowa rezerwacja, ale także nadal była możliwość zapłacenia na postój na miejscu. Gdy wprowadziliśmy tylko rezerwację internetową proceder ten przestał istnieć – mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN.

Sprawa byłego już ajenta, który pracował na starych zasadach, trafiła do sądu. Ostatecznie – w wyniku procesu – ajent wpłacił TPN zasądzone 131 tys. zł. Dodatkowo okazało się, że jeden z parkingowych – jednorazowo przyjął do własnej kieszeni 750 zł i 16 euro.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie