Quady w Kościelisku. Nie ma porozumienia ws. organizacji wypraw na czterokołowcach

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Udostępnij:
Nie ma porozumienia ws. quadów w Kościelisku w pow. tatrzańskim. Ani radni gminni, ani mieszkańcy Butorowego Wierchu, Gubałówki i Dzianisza nie zgodzili się na trasy przejazdu proponowane przez jedną z firm świadczących usługi wycieczek na quadach. Sytuacja jest patowa, bo firma zapowiada, że nie zrezygnuje ze świadczenia usług.

Gmina Kościelisko chce przed zbliżającym się sezonem turystycznym rozwiązać problem wypraw na quadach, które są organizowane w rejonie Butorowego Wierchu, Gubałówki, Dzianisza. Firmy oferujące tego typu usługę cieszą się sporym zainteresowaniem wśród turystów. Problem jednak w tym, że wyprawy na quadach przeszkadzają lokalnym mieszkańcom, bo odbywają się one pod ich oknami, na prywatnych terenach zielonych, a także w lasach.

W kwietniu władze gminy poprosiły cztery firmy z terenu gminy, by zaproponowały rozwiązanie tej sytuacji – m.in. poprzez zaproponowanie tras, które nie będą uciążliwe dla mieszkańców, a także szanujące prawo własności. Na apel odpowiedziała tylko jedna z firm. W czwartek jej przedstawiciele na spotkaniu z radnymi i mieszkańcami przedstawili swoje propozycje. Te jednak w żaden sposób nie rozwiązały patowej sytuacji. Są nie do zaakceptowania dla radnych i dla mieszkańców.

Zaproponowane trasy – dwie z nich – miał prowadzić po drogach polnych – na Butorowy, a także na Ostrysz. Trzecia trasa ma prowadzić drogami publicznymi.

Zdaniem Oskara Pieprzaka, prezesa spółki, która organizuje przejazdy na quadach, dwie pierwsze propozycje są dobre, bo powodują, że quady jeździłyby w terenie z dala od zabudowań. Dodał jednak, że wymaga to zmiany oznakowania dróg dojazdowych do tych terenów i dopuszczenia – jak to określił – przejazdów komercyjnych.

Ta propozycja wywołała jednak sprzeciw mieszkańców, a także samych radnych. Również straż gminna z Kościeliska uważa, że nie da się wyznaczyć tych tras w sposób legalny. - Tam obowiązują znaki B1, czyli zakaz ruchu. Nie będzie zmiany organizacja ruchu specjalnie dla przejazdów komercyjnych – mówił Marceli Wielopolski, komendant straży gminnej z gminy Kościelisko.

Mieczysław Dzierżęga, radny gminny z Dzianisza dodał, że na Ostrysz nie prowadzi żadna droga. - Tam nigdy nie było drogi. Dopiero quady ją zrobiły. Ale nie ma zgody właścicieli na wycieczki tam. Nie ma i nie będzie – mówił stanowczo.

Inni mieszkańcy, którzy byli na spotkaniu w urzędzie gminy mówią podobnie: nie będzie naszej zgody na jazdę quadami po naszych działkach.

Oskar Pieprzak dowodził, że korzysta z dróg polnych, z których z dziada pradziada ludzi korzystali. - Ja też mam tam swoje działki. I mam takie samo prawo do dojazdu, jak i inni mieszkańcy, którzy przecież też tam jeżdżą – bronił swojego pomysłu.

Zdaniem radnych jednak nie może on organizować tam komercyjnych wypraw.

- Nasza propozycja to najmniej uciążliwe trasy dla was i waszych dzieci. Inna opcja jest taka, że jeździmy po drogach publicznych, ale koło domów. Czy wolicie mieć cały dzień defiladę quadów, czy święty spokój i quady poza domami, w terenach polnych – pytał właściciel firmy.

Po takim stwierdzenie z ust jednego z radnych padło nawet stwierdzenie, że najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby… taka działalność gospodarcza wyprowadziła się z gminy Kościelisko.

Spotkanie nie przyniosło przełomu. Radni i właściciel firmy zadeklarowali, że będą szukali nadal rozwiązania. Przy czym ten ostatni zapewnia, że nie zamierza zrezygnować z prowadzenia swojej firmy.

Zapowiada się więc „gorący” sezon wakacyjny w gminie Kościelisko. Tym bardziej, że i służby zapowiadają, że na każde zgłoszenie o łamaniu przepisów ruchu drogowego i prawa własności będą reagowali. Mundurowi zapowiadają, że będą do tego wykorzystywali każde dostępne środki – także drony.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Quady w Kościelisku. Nie ma porozumienia ws. organizacji wypraw na czterokołowcach - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie